12 sierpnia 2017

Summer make up


Lato tego roku nieźle daje popalić 🌞 Na szczęście to już chyba ostatni tydzień temperatur powyżej 30 stopni, więc w końcu odetchnę z ulgą. W tak gorące dni ostatnie o czym myślę to nałożenie makijażu, lecz przy nieco niższych temperaturach lub specjalnych okazjach, wykonuję lekki makijaż i on właśnie będzie gościem dzisiejszego wpisu.

Na początek zaznaczę, że jeśli o makijaż chodzi to specjalistką nie jest i zbyt szerokiej wiedzy na ten temat nie posiadam. Jednak sama chętnie lubię czytać o tym czego inne dziewczyny używają na co dzień, czy to w kwestii makijażu, czy pielęgnacji twarzy, włosów, paznokci itp., dlatego również zdecydowałam się na taki post, przy okazji stwarzając okazję do podpytania o wasze sposoby na letni makijaż.
Moja cera jest dość problematyczne, gdyż zmagam się z trądzikiem i rozszerzonymi porami, a dokładając do tego moje niby-brwi i mdłe oczy, wyraźnie można zauważyć, że ta twarz aż prosi się, żeby coś w niej poprawić 🙃 (Jednak mimo niedoskonałości nie mam problemu z wyjściem bez makijażu i bez oporów hasałam sobie bez niego do szkoły, zyskując dodatkowy czas na poczytanie rano książki lub dłuższe posiedzenie z herbatą)


Swój makijaż zaczynam standardowo od kremu. I tutaj właśnie wciąż poszukuję tego najodpowiedniejszego. Aktualnie stosuję krem "selfie time" Barwy Siarkowej, ponieważ przyjemnie wygładza cerę, natomiast pod oczy wklepuję krem od Evree.


Następnie przechodzę do oczu, gdzie nakładam bazę (zazwyczaj korektor), po czym delikatnie wklepuję na powieki rozświetlacz  i rysuję cienką kreskę eyelinerem.




Jako podkładu używam Healthy Mix od Bourjois, a na pojedyncze niedoskonałości, oraz pod oczy, nakładam korektor.




Ponownie przechodzę do oczu, gdzie na dolną linię wodną daję jasną kredkę oraz tuszuję rzęsy.





Następnie przechodzę do brwi - wyczesuję je z podkładu, nadaję kształt żelem, a na koniec wypełniam kredką, dopracowując ich kształt za pomocą pędzelka.




Ostatni krok to pomadka i tu, w zależności od okazji, jest to produkt od Wibo - bardzo nietrwała, lecz dająca uczucie nawilżenie lub Mac - matowa Velvet Teddy.


To tyle jeśli chodzi o mój letni makijaż. Wykonuję go także, jeśli gdzieś wychodzę, a nie chce mi się spędzać czasu nad lusterkiem, a jednocześnie chciałabym lepiej wyglądać.
Jestem ciekawa jak wy radzicie sobie z makijażem w tak upalne dni. Też rezygnujecie z niego i malujecie się tylko w nielicznych przypadkach czy jednak wolicie zrobić  pełny makijaż? Śmiało piszcie jak to jest u was i podrzucajcie swoje ulubione kosmetyki na tę porę roku! 

2 komentarze:

  1. Makijaż w upalne dni? Najlepiej wcale, ale jeżeli już trzeba to podkład rozprowadzony bardzo cieniutko, bronzer, róż, oczojebne kolorki na oczy, brwi wyrysowane za pomocą kredki albo cieni, tusz i puder. Usta? Pomadka ochronna bo wszystko inne zjadam ._.

    Czarny Kotyszek

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post, lubię takie czytać :)
    W tak upalne dni makijaż wykonuje tylko na szczególne okazje, wyjazdy :D
    Pozdrawiam!

    Zapraszam do wspólnej obserwacji.

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń