1 czerwca 2017

#INSTAlife


Spora część współczesnego życia odbywa się w mediach społecznościowych. Są to miejsca, które służą nam jako komunikatory, elementy marketingu, a więc też pracy, źródła wiedzy, rozrywki czy informacji. Współcześnie są one nieodłącznym elementem życia wielu z nas, przez co duża część społeczeństwa nie wyobraża już sobie funkcjonowania bez tych serwisów społecznościowych.

Jak widać w powyższym filmiku, social media, a w tym przypadku Instagram, często wywiera tak wielką presję na użytkownikach, że podporządkowują oni swoje życie tej aplikacji. Oczywiście załączony materiał przedstawia to w dość przerysowanej wersji, lecz warto mieć na uwadze, że podobne sytuacje mają miejsce naprawdę. 
Naciągamy rzeczywistość, aby wpisać się w standardy, jakie narzucają inni użytkownicy, aby dorównać im liczbą serduszek, komentarzy czy obserwatorów. Z desperacją obserwujemy sytuację po wrzuceniu nowego zdjęcia na tablicę. Porównujemy liczbę polubień ze zdjęciem wrzuconym przez znajomego. Wszystko po to, by mieć #goalslife
Często z wypiekami na twarzy obserwujemy instablogerki, zazdroszcząc im "idealnego życia" - kolorowego śniadania, perfekcyjnej sylwetki czy wakacji pod palmami. Zapominamy jednak, że jest jedynie jego część, która ma służyć naszej rozrywce czy wrażeniom estetycznym (tak to nazywam), aby nas w pewien sposób motywować, inspirować i wskazywać na to, o czym sami możemy czasem zapominać.

Przeglądając stylizacje swoich ulubionych użytkowniczek IG inspiruj się ich stylem, podpatruj triki, dzięki którym są tak zachwycające, lecz nigdy sobie nie wmawiaj, że nie wyglądając jak dana dziewczyna jesteś gorsza czy mniej wartościowa. Zwracając uwagę na ich nienaganną cerę czy sylwetkę, pomyśl lub sprawdź czemu ją zawdzięczają i spróbuj wprowadzić daną rzecz czy metodę do swojej codzienności. Takie podejście tyczy się nie tylko wymienionych kwestii, lecz również wielu innych aspektów, które możemy oglądać na profilach społecznościowych. 

Ważne jest to, żeby do wszystkiego podchodzić z odpowiednią dozą dystansu. Brać to, co wartościowe i ważne dla nas, a odrzucać to, na co nie warto marnować energii. #INSTAlife fajnie wygląda na Instagramie, lecz w życiu bywa czasami dość mało "praktyczne" 😉


3 komentarze:

  1. Widziałam już kilka raz ten filmik i za każdym razem wiem że to nie jest nic przerysowanego, tylko 100% prawdy. Niestety widziałam wieeele przypadków kiedy robiono tak jak na powyższym filmiku. Szczerze moim zdaniem to przesada, takie podporządkowanie się social media. I ta prywatność gdzieś w pewnym stopniu ginie, bo dzielimy się nią ze wszystkimi dookoła jakby to bylo jakieś wielkie wydarzenie itd.
    Mi instagram służy do po prostu inspirowania się ale nie przesadnego + lubię ładne zdjęcia. A nie jest on dla mnie formą totalnego sprzedawania siebie i swojej prywatności oraz pobieraniem wyidealizowanych wzorców które są często przekłamane jak na powyższym filmie gdzie bardziej ciesza lajki niż bliskie osoby :)
    Pozdrawiam
    FotoHart

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zwolenniczką cieszenia się życiem, ale gdy 24/7 prowadzisz instalife, nie możesz korzystać z życia na maksa.
    http://wieczniepoczatkujaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten filmik jest w 100% prawdziwy. Lubię korzystać z instgrama, ale nie popieram siedzienia na nim cały czas. Fajny post <3 Pozdrawiam
    nightmareskillme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń